Witajcie ;)
O tym, że brwi są bardzo ważnym elementem naszego look'u nie trzeba nikomu tłumaczyć. To dzięki nim nasza twarz jest wyrazista a oczy wyeksponowane. Moja historia z brwiami niestety nie zaczęła się sielankowo. Moja pierwsza regulacja miała miejsce w jednym z warszawskich salonów kosmetycznych, gdzie niebyt zgrabna pani kosmetyczka zrobiła z nich... coś dziwnego. Nie miały żadnego kształtu, ale na szczęście nie zrobiła z nich cienkich niteczek. Następnie długo, długo nic nie majstrowałam przy moich brwiach (nie regulowałam ich), aby chociaż w małym stopniu wróciły do pierwotnej formy.
Tym razem postanowiłam już nie ryzykować, dlatego udałam się do znanego już chyba każdej blogerce Brow Baru Benefitu. Wybrałam warszawski salon Sephory z Złotych Tarasach. Niestety, słynna w blogosferze pani Kasia Bogdańska nie prowadzi już zabiegów, lecz przez ekspedientkę Sephory została mi polecona pani Karolina Drzewaszewska.




